Biblioterapeuta W Służbie Pacjentów Szpitala

Biblioterapeuta W Służbie Pacjentów Szpitala

 

„Książka została powszechnie uznana za jeden z najskuteczniejszych środków oddziaływania na postawy psychiczne człowieka. Jest ona zarazem najbardziej wszechstronnym i najłatwiej dostępnym źródłem informacji. Potrzeba dostarczenia lektury chorym jest więc psychologicznie uzasadniona.”1

Postępowanie biblioterapeutyczne, jak każda terapia, wiąże się m.in. z dwoma ważnymi aspektami: pomocą i metodami pracy. Dokonując w dalszej części pracy analizy tych aspektów, chciałabym w konsekwencji wskazać na aksjologiczny wymiar biblioterapii, którą warto postrzegać nie tylko jako użyteczną, wspomagającą ale również wartościową i prowadzącą osobę – podmiot działań biblioterapeutycznych do refleksji nad światem wartości, nad celem i zasadnością ludzkiego życia.

W tzw. świecie wartości, w zależności od typologii, najczęściej wskazuje się na wartości materialne i duchowe; na wartości gospodarcze, witalne, ludyczne, estetyczne, sakralne, moralne.

biblioterapeuta w sluzbie szpitalaNiesienie pomocy drugiemu człowiekowi jest bez wątpienia wartościowe ale czy jest również wartością? Przyjmując tezę, że postępowanie biblioterapeutyczne będąc formą pomocy drugiemu człowiekowi jest odpowiedzią na ludzkie potrzeby (zarówno bezpieczeństwa, akceptacji, rozwoju, itp.) potwierdzamy ich lokację w obrębie wartości. Wynika to ze związku pomiędzy wartościami i potrzebami, który sprowadza się najczęściej do dwóch relacji: 1- potrzeby jako czynnika sprawczego wartości, 2 – wartości jako przedmiotu potrzeb.2
Relacja druga, w której rozważa się wartości jako przedmiot potrzeb, jako to, co jest potrzebne, a przedmiotem tym są właśnie wartości, nie zaś przedmioty wartościowe, realne przedmioty czy także zachowania, które w potocznej świadomości narzucają się do takiej roli. Przedmiotem potrzeby bywa nie to co, obserwowalne, lecz to, co się w różnych zewnętrznościach urzeczywistnia i poprzez nie się przejawia.3
Zatem niesienie pomocy – służebna rola bibliotekarza pacjentom szpitala staje się przejawem wartości – wartości moralnych tkwiących z natury w człowieku chcącym służyć.

I. POMOC
Pomaganie polega na stwarzaniu przez pomagającego warunków rozwojowych, prowadzących do określonych rezultatów, które są ważne dla jednostki i całego społeczeństwa. Jest to proces stwarzania warunków rozwoju w kierunku jaki wspomagany wybiera, czyli cele swojego rozwoju oraz decyduje o tym czy w ogóle chce pomocy. Wspomagany definiuje pożądaną przez siebie pomoc we własnych kategoriach.
Proces pomagania przebiega następująco:

Osobowość pomagającego (cechy, postawy, wartości) + jego umiejętności (rozumienie, stwarzanie komfortu działania) + wiedza, wpływają na warunki ułatwiające rozwój (zaufanie, szacunek, wolność), a te z kolei wpływają na specyficzne rezultaty (dla osoby i społeczeństwa).
Dobrowolność, czyli pomaganie za zgodą, procesu pomagania pozwala uniknąć wykorzystania wspomaganych dla realizacji własnych potrzeb, takich jak: zaspokojenie poczucia ważności, możliwości manipulowania innymi, rozwijania zależności, poczucia posiadania władzy itd. Dobrowolność ujmowana jest zwykle porozumieniem – kontraktem, który pozwala na określenie celów i zasad współpracy oraz roli jaką w procesie przemiany odgrywa pomagający.
Celem każdej pomocy jest wykształcenie zdolności do pomagania sobie samemu, polegania na sobie, wiary w siebie i zaufania do własnych potencjałów.
Świadomość pomagającego i jego własnego systemu wartości, czyli kim jest i co jest dla niego ważne, stwarza dobre warunki kontaktu i zabezpiecza przed projektowaniem własnych problemów i uczuć na wspomaganego, i przed pochopnym ocenianiem go (nie wolno oceniać w kategoriach: dobry/ zły). Ważna jest również świadomość własnych motywów i uczuć związanych z pomaganiem w ogóle i danej osobie. Pomagający jest człowiekiem i też ma swoje uczucia, ale powinien umieć odróżnić je od uczuć związanych z przeniesieniem.

Warto jeszcze wspomnieć o trzech zakresach umiejętności pomagania:
a) w zakresie rozumienia: słuchanie, prowadzenie, odzwierciedlanie, podsumowywanie, konfrontowanie, interpretowanie, informowanie,
b) w dawaniu komfortu i postępowaniu w sytuacji kryzysu: wspieranie, interweniowanie w kryzysie, skupianie się, kierowanie,
c) w pozytywnym działaniu: rozwiązywanie problemu i podejmowanie decyzji, zmiana zachowania.
Wszystkie te umiejętności są bardzo ważne, ale słuchanie jest podstawową i najważniejszą formą pomagania, dlatego chciałabym przedstawić ogólne wskazania umiejętności aktywnego słuchania:
kontakt wzrokowy,
naturalna, odprężona postawa ciała,
naturalne gesty, np. mimika twarzy, świadczące o kontakcie i fizycznej obecności,
umiejętność skupiania się,
umiejętność podążania,
nieprzeszkadzanie i nierozpraszanie rozmówcy,
parafrazowanie – pomagający powtarza własnymi słowami to, co usłyszał, w celu upewnienia się, że usłyszał prawidłowo,
akceptacja,
nieocenianie,
empatia.
Aby dopełnić temat „pomagania”, należy przedstawić:

FAZY PROCESU POMAGANIA:
1. Wstęp: przygotowanie wspomaganego i nawiązanie relacji.
2. Klaryfikacja: ustalenie problemu i powodów szukania pomocy.
3. Strukturowanie: sformułowanie kontraktu i struktury.
4. Relacja: budowanie relacji pomagania.
5. Eksploracja: eksplorowanie problemów, formułowanie celów, planowanie strategii, zbieranie faktów, wyrażanie głębszych uczuć, uczenie nowych umiejętności.
6. Konsolidacja: eksplorowanie alternatyw, praktykowanie nowych umiejętności.
7. Planowanie: rozwijanie planu działania przy zastosowaniu strategii rozwiązywania konfliktów, redukowaniu przykrych uczuć, włączaniu i rozszerzaniu nowych umiejętności czy zachowań w kontynuowaniu samodzielnie podejmowanych działań.
8. Zakończenie: ewaluacja wyników i zakończenie relacji”4.
W przypadku nie każdego pacjenta można zastosować wszystkie fazy pomagania, chociażby dlatego, że hospitalizacja niektórych trwa bardzo krótko. Warto się jednak zastanowić kto to jest pacjent?

„Pacjent jest to osoba, która posiada zazwyczaj nieadekwatne wyobrażenie o swoich właściwościach i możliwościach, a jego dotychczasowe doświadczenia nie rozwinęły w nim wewnętrznego źródła oparcia, umożliwiającego mu przezwyciężenie trudności. Jego proces samoregulacji nie przebiega efektywnie, ponieważ cała jego osoba jest rozszczepiona na wiele odizolowanych od siebie części, a jego zachowanie wynika z błędnie ukierunkowanych wysiłków i prób utrzymania wewnętrznej równowagi. Wszystko to sprawia, że nie potrafi doświadczać siebie w teraźniejszości. Zostaje więc rozdarty między obezwładniające go wspomnienia z przeszłości i budzące obawy wyobrażenia przyszłości. To one dominują w procesie świadomości utrudniając sobie kontakt z rzeczywistością. W rezultacie osoba taka czuje się w stanie kryzysu egzystencjalnego, ponieważ jej potrzeby nie są zaspakajane, cele osiągane, a tego co robi i jak żyje nie doświadcza jako znaczące i sensowne.”5

II. METODY
„… żadna metoda psychoterapeutyczna nie jest aż tak dobra, aby dała się zastosować w stosunku do każdego człowieka. Żadna metoda nie jest uniwersalna, ani wśród stosowanych przez psychiatrów, ani przez psychologów…”6 Metody biblioterapeutyczne również nie są uniwersalne Właściwie każdy człowiek wymaga indywidualnego podejścia, a szczególnie chory.
Już od dawna zastanawiano się czy człowiek powinien sam wybierać książki z półki, czy powinna być do tego specjalnie przygotowana osoba, polecająca odpowiednie pozycje. „… zaznacza się wśród autorów zachodnich znamienna różnica stanowisk. I tak np. Siemion i Dux postulują świadome, ściśle terapeutyczne operowanie lekturą, porównując działanie książki z działaniem leku, bibliotekę z apteką. Przyjmują oni zasadę, że żadna książka nie może być wypożyczona bez wiedzy lekarza. Inne stanowisko reprezentuje W.S. Haugh opowiadający się wprawdzie za koniecznością selekcji książek, ale również i za pozostawieniem pełnej swobody wyboru pacjentom – w obawie przed możliwością narzucenia im przez bibliotekarza własnych gustów i upodobań.”7
W Oddziale Instytutu Onkologii w Krakowie, jak pisze Teresa Turuk, trudno jest prowadzić terapię przez książkę. Pacjenci znajdują się w różnym stanie psychicznym, psychologowie próbują z nimi rozmawiać i rozpoznawać ich potrzeby czytelnicze. Następnie zabrano się za uporządkowywanie i selekcję księgozbioru, gdzie czynny udział brali pacjenci, odrzucając książki ze słowem w tytule „śmierć” lub o ludziach chorych na raka. W szpitalu psychiatrycznym biblioterapia może być traktowana jako metoda psychoterapii prowadzona indywidualnie lub jako postępowanie ogólno – lecznicze. Należy tu z jeszcze większą dokładnością dokonywać wyboru książek. „… tam, gdzie chodzi o indywidualne postępowanie psychoterapeutyczne z chorym nerwowo lub psychicznie, wybór metod postępowania psychoterapeutycznego poprzez biblioterapię zależy od leczącego, musi być dostosowany do aktualnego stanu psychicznego chorego i musi uwzględniać uzyskanie przewidywanego efektu”.8

Teresa Stańczak powołała się w swoim artykule pt. „Metody biblioterapii” na prowadzenie biblioterapii w szpitalu psychiatrycznym w San Jose w Kalifornii. Zastosowano tam głośne, systematyczne czytanie krótkich opowiadań w 8-osobowych grupach pacjentów, po czym odbywała się dyskusja. Następnie wprowadzono wspólne czytanie utworów dramatycznych. Wykorzystywano też poezję, muzykę, sztuki teatralne. „Znana bibliotekarka Margaret Hanningan daje następujące wskazania dla bibliotekarzy prowadzących grupowe zajęcia z chorymi psychicznie: poznaj potrzeby pacjentów, zaplanuj działanie, wybierz materiały, które możesz dobrze przedstawić i staraj się wszystkiego próbować, nie obawiaj się, że źle wypadniesz.9”

Danuta Gostyńska opisuje pracę biblioterapeutyczną w Klinikach: Hematologicznej, Laryngologicznej i Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Krakowie. Zastosowano tu cztery rodzaje oddziaływań na pacjenta. Oddziaływanie przygotowawcze, które ma zachęcić chorego do czytania. Jest to pomoc w wyrwaniu się człowieka cierpiącego od szarzyzny dnia codziennego przez stałe pobudzanie jego zainteresowań czytelniczych i zaproponowanie, na początku, łatwej do przyswojenia lektury. Dąży się tutaj, aby chory nabył przyzwyczajenia do czytania. Oddziaływanie doraźne wynika z potrzeby chwili. Chory sam prosi o książkę i biblioterapeuta poleca mu pozycję o charakterze uspokajającym lub mobilizującym, w zależności jaka jest w danym momencie potrzeba. Oddziaływanie sprzyjające pogłębieniu życia wewnętrznego, odnalezieniu jego sensu i przyjęciu prawidłowej postawy moralnej dzięki wpływowi lektury, nazywa się reorientujące. Czwarte i ostatnie – to oddziaływanie rozwojowe mające za zadanie pomóc człowiekowi odnaleźć cel życia.

„Szczególną rolę odgrywa biblioterapia w oddziałach chirurgicznych i ortopedycznych. (…) Umiejętnie zaaplikowana książka to np. taka, w której główny bohater także jest inwalidą, który przełamuje dzięki swej sile woli i chęci życia ujemne skutki powstałego inwalidztwa, a jednocześnie je akceptuje (a przez to odzyskuje nie tylko względną sprawność, lecz także równowagę psychiczną), co pozwala mu znaleźć miejsce w społeczeństwie. Tego typu lektura działa szczególnie dodatnio w sensie terapeutycznym, a gdy się ją wspiera dyskusją z terapeutą, działanie pogłębia się.”10 Rozmowa na temat przeczytanej książki może być indywidualna lub grupowa. Ważne jest, by terapeuta wskazał szczególny moment dodatniego wpływu lektury na pacjenta. Biblioterapia ma w sobie elementy psychicznej rehabilitacji. Chory bardzo często odnajduje bohatera literackiego, będącego w podobnej sytuacji i szczęśliwe zakończenie dodaje mu wiary w siebie. „Listy do osoby nieznanej” – to pewien rodzaj pisarstwa, w którym pacjent może przekazać co sądzi o swojej sytuacji, przedstawić stosunek do otoczenia, plany na przyszłość. List jest omawiany z biblioterapeutą, aby wspólnie znaleźć dobre, dla chorego, rozwiązanie. Wybór metody biblioterapeutycznej zależy przede wszystkim od osoby, wobec której ma być ona przeprowadzona. Żadna terapia nie będzie skuteczna, jeśli nie weźmie się pod uwagę potrzeb indywidualnego człowieka. Inne potrzeby mają kobiety, a inne mężczyźni, inne młodzież, a jeszcze inne ludzie starsi i to trzeba mieć zawsze na uwadze.
„W procesie biblioterapii można wyróżnić sześć etapów:
czytanie (oglądanie lub słuchanie),
identyfikację z bohaterem lub sytuacją,
przeżycie wywołane czytaniem, słuchaniem lub oglądaniem,
katharsis – swoiste oczyszczenie, psychiczna ulga, odreagowanie napięcia psychicznego,
wgląd poprzez własne rozpracowanie problemu z pomocą literatury lub lidera,
zmiana w postawach lub zewnętrznym zachowaniu (obniżenie lęku, zmniejszenie agresji, akceptacja inwalidztwa itd.).”11

Ewa Tomasik dodaje:

„Ważne jest uwzględnianie w procesie biblioterapii następujących zasad:
należy mieć znajomość książki i czytelnika;
winno się stosować zachęty;
sugestie powinny zastępować nakazy;
trzeba dostosować materiały czytelnicze do specjalnych potrzeb (np. dla czytelników niedowidzących zapewniać książki drukowane większą, grubszą czcionką);
winno się łączyć czytanie z dyskusją i poradnictwem;
należy dbać o dostosowanie materiałów do poziomu techniki czytania pacjenta (przy czytaniu samodzielnym technika czytania powinna być co najmniej na poziomie średnim);
nie wolno traktować biblioterapii jako panaceum na wszystkie dolegliwości, trzeba pamiętać, iż jest to technika pomocnicza”12.
Rozważając postępowanie biblioterapeutyczne wobec dzieci, należy wziąć pod uwagę, że dzieci sprawne inaczej wymagają literatury pisanej inaczej. Arleta Tuleya mówiła o alternatywnych materiałach bibliotecznych w pracy z dzieckiem niepełnosprawnym, są to:
„1. książki łatwe w czytaniu – pozycje wydawnicze, które odpowiadają pewnym, ściśle określonym kryteriom:
sztywna oprawa, sztywne kartki, duża czcionka, odpowiedni odstęp między literami, wyrazami i wersami, każde zdanie rozpoczęte od nowego wiersza,
jasny, prosty, zrozumiały dla dziecka język, unikanie słów abstrakcyjnych,
treść oparta o realia życia dziecka,
konkretne, jednoznaczne, kolorowe ilustracje, zamieszczone obok tekstu – najlepiej na sąsiedniej stronie;
2. książki mówione – nagrane na kasetach magnetofonowych;
3. książki tradycyjne wydane razem z kasetą, na której nagrano ten sam tekst;
4. wykorzystanie w rehabilitacji kaset magnetofonowych z efektami akustycznymi”13.
Rozpatrując biblioterapię jako metodę psychoterapii, należy uwzględnić metody psychoterapeutyczne, są to:
1) pośrednia
2) bezpośrednia
2a) podtrzymująca
2b) aktywna
2 b1) objawowa
2 b2) przyczynowa
ad.1) Psychoterapia pośrednia skierowana jest na rodzinę, personel szpitala, klasę, środowisko, społeczeństwo, a więc na całe otoczenie pacjenta, a nie na niego samego.
ad. 2a) Psychoterapię bezpośrednią podtrzymującą stosuje się wobec pacjentów, np. w stanach depresji, po śmierci osób bliskich, głęboko przygnębionych, po utracie własnej sprawności itp. Pozwala ona przezwyciężyć uczucie osamotnienia, odwraca uwagę chorego od cierpień, podtrzymując w nim wolę wyzdrowienia i życia, kształtuje sprzyjające leczeniu postawy psychiczne oraz racjonalnie organizuje czas wolny. Jej celem jest, aby pacjent sam znalazł mocne strony swojej sytuacji.
ad. 2b1) Biblioterapia aktywna (pojęcie to można stosować tutaj zamiennie z psychoterapią) dąży do uzyskania poprawy nastroju pacjenta, redukując emocje ujemne, łagodzi objawy procesu chorobowego. Stosuje się tutaj relaksację, autosugestię, trening autogenny, techniki ruchowe, np. pantomima, taniec, muzyka, specjalne gry itp.
ad. 2b2) Psychoterapia przyczynowa wnika w podświadomość człowieka, reorganizuje jego osobowość.
Ze względu na stosowane metody można wyróżnić biblioterapię czynną (aktywną), np. pisanie, malowanie, granie i biblioterapię bierną, np. oglądanie, czytanie, słuchanie. Natomiast ze względu na formę zajęć rozróżnia się biblioterapię indywidualną i grupową.
„Odrębnym typem biblioterapii jest terapia reminiscencyjna, czyli wspomnieniowa, stosowana głównie wobec osób starszych, dla których wspominanie jest swoistą „cechą rozwojową” (N. Andrew, 1988).”14
Stanisław Zawistowski przedstawia model postępowania, składającego się z następujących etapów:
1. Diagnoza ustalona na podstawie objawów i przyczyn rozpatrywanego zaburzenia.
2. Kierunki oddziaływania terapeutycznego.
3. Dobór lektur sprzyjających realizacji wytyczonych kierunków oddziaływania terapeutycznego.
4. Metody pracy z wybraną książką. Jej cztery stadia:
wyznaczenie problemu terapeutycznego i przedstawienie sytuacji problemowej;
opis postępowania bohatera literackiego i jego losów, określających w znacznym stopniu efekty tego postępowania;
ocena postawy bohatera z punktu widzenia wskazań terapeutycznych: przykłady pozytywne i negatywne;
podsumowanie dyskusji i wytyczenie (z pomocą terapeuty) właściwych kierunków postępowania terapeutycznego.”15
Na dobór metod biblioterapeutycznych mają wpływ jej możliwości, o których między innymi pisze Wita Szulc:
1. Pokazuje, że czytelnik nie jest pierwszym ani jedynym człowiekiem, który ma problemy.
2. Pozwala czytelnikowi dostrzec, że istnieje więcej niż jedno rozwiązanie tego problemu.
3. Pomaga zrozumieć motywy postępowania ludzi, nie wyłączając jego samego, uwikłanych w szczególne sytuacje.
4. Pomaga dostrzec wartość ludzkiego doświadczenia.
5. Pokazuje czytelnikowi co jest niezbędne do rozwiązania jego problemu.
6. Zachęca czytelnika do realistycznego spojrzenia na własną sytuację.16
Zbigniew Hora, dla którego „biblioterapia to rodzaj psychoterapii, której bazą wyjściową jest książka, czasopismo, biuletyn, a także inne formy osobistej wypowiedzi utrwalonych na piśmie”,17 twierdzi, że najczęściej stosowanym terapeutycznym środkiem psychologicznym jest słowo, zarówno mówione, jak i pisane. Następnie przedstawia analizę form biblioterapii:
wypełnienie czasu wolnego – musi to być wypożyczanie celowe, czyli zgodne z zamierzeniami terapeutycznymi;
głośne czytanie – trwające maksimum 30 min. i połączone z dyskusją;
kółka zainteresowań – w których pacjenci sami poszukują materiałów spotkań zgodnych z ich zainteresowaniami;
własna twórczość literacka – dająca pacjentowi możliwość uzewnętrznienia się i odreagowania;
połączenie słowa pisanego z muzyką – wpływa na rozluźnienie psychiczne i fizyczne.18
Omawiając zagadnienie metod biblioterapeutycznych należy wspomnieć o sugestii, która w równym stopniu może pomóc, jak i zaszkodzić – w momencie kiedy, np. do rąk pacjenta trafi niewłaściwa książka. Metoda sugestii staje się zewnętrzną (heterosugestia), poprzez rady, wskazówki, wzorce osobowe; a wewnętrzną (autosugestia), gdy książka jest źródłem przeżyć dla czytelnika i pomaga mu zrozumieć siebie.
Irena Borecka wskazuje na kilka technik biblioterapeutycznych:
technikę inscenizowania bajek, polegającą na odegraniu przez pacjenta sceny ze znanej z dzieciństwa bajki,
technikę monologu terapeutycznego, w której pacjent wypowiada swoje pragnienia i obawy.
technikę przedstawiania scen fikcyjnych, gdzie pacjent może ukazać przeżycia wyniesione z przeczytanej książki.19
Kończąc rozważania na temat metod biblioterapii, chciałabym przytoczyć myśl Danuty Gostyńskiej:

„Jeżeli istotą psychoterapii jest pomoc w uporządkowaniu życia psychicznego człowieka, który uwikłał się w chaosie spraw codziennych, konfliktów życiowych, mylnych sądów, ujemnych uczuć i różnorakich cierpień – to pomoc terapeuty powinna przede wszystkim polegać na budzeniu w nim dążeń do osiągnięcia optymalnego dlań stopnia kultury wewnętrznej – reszta, tzn. właściwa postawa psychiczna, przychodzi normalnym biegiem coraz wartościowszych moralnie reakcji psychicznych. I to jest właśnie jądrem idei metod biblioterapii – i w tym oddziaływaniu należy upatrywać znaczenie jej roli wspomagającej starania psychoterapii ogólnej.”20

Właściwie można by powiedzieć, że w postępowaniu biblioterapeutycznym, obok pomocy i metod, bardzo ważny jest biblioterapeuta, nie mówiąc już o pacjencie, który jest najważniejszy.

W 1966 roku, wypowiadano się na łamach prasy, że zadaniem bibliotekarza – biblioterapeuty jest odpowiedni dobór literatury. Choć podstawowym wyznacznikiem, od którego zależy dobrze wybrana książka, są: problemy życiowe czytelnika i charakter choroby, jego wiek, wykształcenie, osobowość, upodobania czytelnicze i zainteresowania, poziom kultury oraz sytuacja rodzinna, to jednak ogromne znaczenie ma doświadczenie życiowe terapeuty. Musi on zdawać sobie sprawę, że dobór ten powinien być zawsze indywidualny, jeden pacjent sam poprosi o książkę, a drugiego trzeba do tego zachęcić. Są takie momenty, kiedy sytuacja zdrowotna pacjenta pogarsza się i wtedy „To, co dać jeszcze można, to zawsze w jakiś sposób udzielony spokój, ufność, pogoda, żart lub uśmiech. Gdy chory jednakże orientuje się co go czeka, biblioterapeuta, podobnie jak reszta otoczenia, jest bezradny. Bywa, że chory oczekuje, iż nie pozostawi się go osamotnionym w tym najtrudniejszym przeżyciu. Istnieje niewątpliwie jakiś dominujący brak w naszej wiedzy i kulturze – skoro nie mamy wtedy nic do dodania z ich zasobów. Biblioterapeuta staje wtedy przed zadaniem, którego rozwiązania musi szukać we własnym poczuciu i świadomości.21

Niesienie pomocy człowiekowi potrzebującemu jest trudne, gdyż wymaga wielkiej cierpliwości i taktu. Dlatego postępowanie terapeuty powinno być rozumne, konsekwentne i nasycone wyrozumiałością. „Należy pamiętać, że oddziaływanie przez literaturę piękną jest tylko jedną z wielu form terapii pomocniczej. Nie należy jej roli przeceniać, gdyż sama książka niewiele może zdziałać: przez długi czas konieczny tu jest ścisły kontakt chorego z drugim, świadomym swoich celów w stosunku do niego człowiekiem. Jednakże nie można też niedoceniać owej często zupełnie nieznanej dla chorego drogi, jaką jest „przyjaźń z książką”. Jest ona bowiem bardzo owocna w późniejszym okresie leczenia, kiedy chory zaczyna samowychowanie”22, zwłaszcza gdy „Książka przy tym, jeżeli chory sam po nią sięga, spełnia rolę psychoterapeuty bezosobowego, stając się środkiem dla prowadzącego leczenie psychoterapeuty.”23

Michał Różyński twierdzi jednak: „Zbiór kilkunastu, a nawet kilkuset, książek nie stwarza wystarczającej podstawy do prowadzenia szerokiej i skutecznej biblioterapii. Podstawowym czynnikiem jest terapeuta – osoba mająca odpowiednie kwalifikacje, wysoki poziom kultury, współpracująca z innymi specjalistami zatrudnionymi w oddziałach szpitala; szczególnie z psychologiem – gdy taki jest w szpitalu – i lekarzem prowadzącym oddział”24.

Biblioterapeuta powinien odnosić się do chorego z życzliwością oraz wyrobić sobie u niego autorytet oparty na zaufaniu. Empatia terapeuty, czyli zdolność wczuwania się w sytuację drugiej osoby oraz jego postawa altruistyczna (działanie na rzecz cudzego dobra) na pewno będą pozytywnie odebrane przez pacjenta i mogą pomóc w wywoływaniu u niego chęci walki o zdrowie. Jest to pierwszy i najważniejszy krok naprzód. Następnie biblioterapeuta powinien doprowadzić do uzewnętrznienia przeżyć i myśli chorego, potem współdziałać z nim w czytaniu książek, rozmawiając np. o bohaterach literackich oraz pomóc choremu w zaakceptowaniu swojej sytuacji zdrowotnej. „Terapeuta powinien pamiętać, że biblioterapia nie stanowi panaceum na wszystkie dolegliwości, że mogą go spotkać poważne niepowodzenia.”25 To stwierdzenie jednak nie może przykryć pozytywnego myślenia terapeuty. Pierwszą jego czynnością jest nawiązanie kontaktu z czytelnikiem, zdobywając jego zaufanie. Można też przeprowadzić z nim wywiad, w formie swobodnej rozmowy, by sprawdzić czy pacjent ma ulubioną książkę, do której chciałby wrócić. Następnie musi on wziąć pod uwagę czynniki przy doborze literatury (wymienione wcześniej), dodając do nich określenie potrzeb psychicznych czytelnika.

Kolejnym czynnikiem jest zasobność księgozbioru, własne umiejętności, element czasu. Następną fazą jest dostarczenie właściwej książki („Terapeuta, zalecając tę lub inną książkę, sam powinien ją dobrze poznać, nie tylko na podstawie przeczytanej recenzji, ale przez dokładne zaznajomienie się z jej treścią. Wskazane jest także, aby główne wątki i problemy były zanotowane w formie konspektu, co ułatwia pracę z pacjentem na bieżąco a w przyszłości zaoszczędzi czas terapeuty.”26) połączone z dyskusją na jej temat.

Biblioterapeuta musi być osobą twórczą i otwartą, gdyż często polega on tylko na własnych doświadczeniach i obserwacjach. Czasami też trzeba dokonać pewnych zmian w fazach biblioterapii, gdyż każdy człowiek jest indywidualnością i nie można zamknąć procesu biblioterapeutycznego w sztywne ramy.

„Biblioterapeuta ma nieco utrudnione zadanie w porównaniu z psychiatrą lub psychologiem. „Teren” psychiki chorego nie jest mu znany w momencie nawiązania z nim kontaktu czytelniczego.

Nie wysuwa on nigdy, nawet w najmniej obowiązującej formie, propozycji: „opowiedz mi o sobie” – jak to czyni z tytułu swego autorytetu np. psychiatra, nie korzysta również wcześniej z zadokumentowanej przez lekarza anamnezy choroby. Jest niewątpliwie trudniej działać „na ślepo” i od razu poprawnie.”27 Danuta Gostyńska pisze również: „Dopiero pełna współpraca lekarza z bibliotekarzem – biblioterapeutą mogła by stworzyć warunki sprzyjające nie tylko doraźnemu leczeniu, ale i dopomogłaby do utrzymania długotrwałego wpływu terapeutycznego, zmierzającego do przemiany postawy wewnętrznej chorego z pomocą zaleconej a następnie omawianej z nim lektury w atmosferze porozumienia i przyjaźni.”28 Mimo wszelkich trudności, biblioterapeuta z powołania, nadal kontynuuje swoją pracę.

Natomiast Danuta Gostyńska pisze: „(…) praca biblioterapeuty wymaga wielkiej selektywności w doborze środków działania. Nawet gdyby udało się ułożyć coś w rodzaju receptury lub zaprogramować dla komputera wskazówki, w jakim przypadku jakie książki należy zalecić – to pozostaje jeszcze jako niezastąpiony czynnik: osobiste podejście biblioterapeuty do pacjenta i późniejsze rozmowy na tle wspólnych przeżyć lekturowych”29.
Reasumując, do zadań biblioterapeuty m.in. należą:

  • obserwacja pacjenta i aktywizowanie go,
  • pomoc w odnalezieniu się w nowej sytuacji życiowej,
  • poznanie i zrozumienie potrzeb psychicznych,
  • usunięcie lub złagodzenie symptomów choroby,
  • rozbudzanie nowych zainteresowań,
  • zapewnienie prawidłowego rozwoju osobowości,
  • dostarczanie wzorców i inspirowanie do twórczości,
  • umiejętne słuchanie,
  • stwarzanie odpowiedniej atmosfery terapeutycznej,
  • pełna akceptacja chorego.

„Najczęstszym niebezpieczeństwem dla biblioterapeuty jest jego własna rutyna, która może w konsekwencji doprowadzić do pomniejszenia znaczenia problemów pacjenta.”30

Biblioterapeuta powinien znać najnowsze pozycje literatury polskiej i obcej oraz ciągle poszukiwać nowych form pracy z czytelnikiem.

Zygmunt Podbielski przypomina, że w postępowaniu biblioterapeutycznym „powinno się stosować zasady biofilii, to znaczy oparcia się na zdrowych aspektach osobowości pacjenta, na tym co przez chorobę nie zostało naruszone. Następnie należy wzbudzić w chorym zdolność do przeżywania piękna, w dalszej kolejności dążyć do poczucia pełni i jedności.”31

„Człowiek, zanim trafi do oczekujących go w szpitalu lekarzy, stosuje szereg środków obronnych, aby się tam nie znaleźć. Do paradoksu należy zaliczyć mniemanie wielu osób, jakoby dopiero po przekroczeniu szpitalnej bramy książka nabierała większego znaczenia. A przecież na co dzień cierpimy, bywamy chorzy i zamiast do szpitala, powinniśmy udać się do biblioterapeuty. Zdrowie jest zbyt cenne, aby powierzać je tylko lekarzom – powiedział prof. Aleksandrowicz. Dlatego tylu pisarzy powierzało najpierw swoje zdrowie książce, przeważnie własnej.”32

W świetle przedstawionych rozważań nad dyscypliną biblioterapii i w odniesieniu do tezy postawionej we wstępie – postępowanie biblioterapeutyczne jest formą pomocy drugiemu człowiekowi, jest pozytywną odpowiedzią na ludzkie potrzeby, można śmiało powiedzieć, że tym samym staje się ono przejawem wartości.

Istnieje pewien zbiór szczególnych wartości, które człowiek sobie ustala i usiłuje realizować, a nawet do ich zrealizowania czuje się powołany. Jakie są to wartości, to niełatwo powiedzieć, zwłaszcza, że ich uznanie zależy w dużym stopniu od samego człowieka, od przyjętego kanonu społecznego, od epoki historycznej. Lecz mimo tych zmiennych pozostaje pewien podstawowy zasób wartości, który wydaje tkwić w ludzkiej naturze. Człowiek nie tylko doznaje potrzeb i odczuwa konieczność ich zaspokajania ale również reflektuje obszar wartości które poznaje, doświadcza, chce z nimi obcować a nawet realizować. Nie chodzi tu o wartości relatywne, w odniesieniu do jego potrzeb życiowych, ani też w stosunku do jego przyjemności, lecz o wartości, immanentne, których realizacja zależy od twórczej siły człowieka. Człowiek nie znajduje tych wartości po prostu w przyrodzie, w świecie materialnym. Musi wytworzyć realne warunki ich zaistnienia i ukazywania się w świecie.33 Zatem dziedzina refleksji nad literaturą, nauka o książce, doświadczenia wyniesione z działań terapeutycznych przeniesione na relację biblioterapeuta – pacjent, opracowane metody i techniki biblioterapeutyczne, to wszystko daje podstawę do usankcjonowania wartości dla dość nowej dyscypliny nauki jaką jest biblioterapia. Jakie jednak konkretnie będą to wartości, to już zależy od indywidualnego doświadczenia osoby – podmiotu działań biblioterapeutycznych.

Bibliografia
Borecka I. Biblioterapia – nowa szansa książki. Olsztyn, 1992
Borecka I. Metodyka pracy z czytelnikiem chorym i niepełnosprawnym. Olsztyn, 1991
Brammer L.M. Kontakty służące pomaganiu. Warszawa, 1984
Czajkowski F. Biblioterapia kliniczna i rozwojowa. Bibliotekarz 1989 nr 10-12
Gostyńska D. Bibliotekarstwo i biblioterapia w szpitalu. Bibliotekarz 1969 nr 5
Gostyńska D. Biblioterapia – jej zastosowanie i możliwości w praktyce klinicznej. Zdrowie Psychiczne 1967 nr 1
Gostyńska D. Czytelnictwo chorych i biblioterapia w szpitalach. Bibliotekarz 1966 nr 11
Gostyńska D. Terapia czytelnicza jako jedna z metod psychoterapii. Szpitalnictwo Polskie 1976 T. 20 nr 4
Gostyńska D. Terapia czytelnicza. Bibliotekarz 1977 nr 3
Hora Z. Niektóre aspekty biblioterapii w wieloprofilowej terapii osób niepełnosprawnych. Twórczość i sztuka w życiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Materiały z sympozjum 1986
Ingarden R. Książeczka o człowieku. Kraków, 1987
Janicki A. O biblioterapii w szpitalach psychiatrycznych. Szpitalnictwo Polskie 1970 T. 14 nr 3
Kozakiewicz W. Czytelnictwo chorych. Warszawa, 1968
Krzemińska W. Literatura piękna a zdrowie psychiczne. Warszawa, 1973
Melibruda J. Teoria i praktyka terapii Gestalt. Terapia grupowa w psychiatrii. Warszawa 1980
Pietraszko S. Studia o kulturze. Wrocław, 1992
Podbielski Z. Biblioterapia. Arteterapia. Łódź, 2000
Różyński M. Biblioterapia jako element psychoterapii indywidualnej i grupowej w szpitalach i Domach Pomocy Społecznej. Szpitalnictwo Polskie 1978 T. 22 nr 1
Stańczak T. Lecznicza rola literatury. Szpitalnictwo Polskie 1979 T. 23 nr 3
Stańczak T. Metody biblioterapii. Szpitalnictwo Polskie 1979 T. 23 nr 6
Szulc W. Sztuka i terapia. Warszawa, 1993
Tomasik E. Bibliotherapy Sourcebook. Szkoła Specjalna 1987 nr 1
Tomasik E. Czytelnictwo i biblioterapia w pedagogice specjalnej. Warszawa, 1994
Tuleya A. Jak pomóc rodzicom dzieci niepełnosprawnych? Toruń, 1994
Wągiel P. Biblioterapia. Okolice 1988 nr 3
Zawistowski S. Przeciwdziałanie poczuciu mniejszej wartości w procesie biblioterapii. Arteterapia. Zeszyt naukowy nr 52. 1990

dr Małgorzata B. Siemież